drzewolazy.pl

Na początku...

Artykuły ogólne

Artykuł przesłany na konkurs portalu drzewolazy.pl

Autor: Piotr „Denton” Ząbek


„Na początku był słoik z zieloną żabką” - czyli jak rozpocząłem przygodę z drzewołazami.


Słowa przytoczone w tytule nie są moje. Tak zatytułował jeden z rozdziałów Werner Ullrich w książce „Płazy i gady w terrarium”. Bynajmniej nie zachęcam do łapania żab i trzymania ich w słoikach. Po prostu uznałem, że będą idealnie pasowały do tematu, którego zamierzałem się podjąć, czyli pomóc początkującym terrartystom rozpocząć przygodę z fascynującymi zwierzętami jakimi są drzewołazy. Uprzedzam, że nie jestem ekspertem w tej materii, a moje doświadczenia związane z hodowlą tych płazów zdobywam od zaledwie kilku miesięcy. Chciałbym jednak podzielić się tym czego nauczyłem się do tej pory i pokazać krok po kroku jak zbudować małe i proste terrarium względnie niewielkimi kosztami. Tak więc zacznijmy od początku...

Przede wszystkim decydując się na hodowlę drzewołazów, należy zdobyć podstawy teoretyczne o naszych przyszłych zwierzętach. Kopalnią wiedzy jest oczywiście internet, bardzo cenna jest również rozmowa z kimś kto już te płazy hoduje. Nie rozwodząc się zbytnio nad tym aspektem, radzę tylko starać się zdobyć wiedzę z jak najbardziej licznych i rozmaitych źródeł, gdyż im więcej będziesz wiedział tym mniej przykrych niespodzianek spotka cię w przyszłości. Mój pierwszy wybór padł na Dendrobates leucomelas, jest to gatunek polecany początkującym.

Kiedy już wybraliśmy co zamierzamy hodować, czas na przygotowanie zbiornika dla żabek. Chyba każdy, albo znaczna większość terrarystów, ma stare, niepotrzebne akwarium na strychu lub w piwnicy. Ja w każdym razie miałem stary zbiornik o wymiarach 35x25x35 cm, który postanowiłem wykorzystać (Fot.1). Akwarium było małe, lecz dla dwóch młodych żabek, które zamierzałem na początek kupić, w zupełności wystarczające. Postanowiłem, że przerobię akwarium na terrarium, dzięki czemu zaoszczędzę kilkadziesiąt złotych. Poza tym moja wizja wentylacji i otwierania terrarium była inna niż dostępnych na rynku zbiorników. Zacząłem od odcięcia przedniej szyby akwarium. Przy pomocy połówki żyletki można zrobić to dość łatwo, trzeba uważać jedynie na palce (Fot.2).  Żyletką usunąłem też pozostałości silikonu z szyb. Z innego kawałka szyby wyciąłem kawałek na którym będzie opierała się wentylacja dolna, na którą składał się kawałek aluminium perforowanego (Fot.3). Następnie całość przykleiłem silikonem (Fot. 4).

fot_1 fot_2

Fot. 1.                Fot. 2.   

fot_3 fot_4
  Fot. 3.                 Fot. 4.

 Wspomniałem o nietypowym otwieraniu. Chciałem żeby przednia szyba była zawieszona na zawiasach i otwierała się na zewnątrz. W tym celu kupiłem estetyczne zawiasy z pleksi, mosiężną zasuwkę i wyciąłem ze szkła fragmenty na część frontową (Fot 5.) Całość przykleiłem do akwarium silikonem (Fot.6.).

fot_5 fot_6

Fot. 5.                Fot. 6


Żeby zapobiec zaparowaniu przedniej szyby, górną wentylację przykleiłem dokładnie nad dolną, zaś całe terrarium przykryłem fragmentem z pleksi. Niektóre rodzaje pleksi przepuszczają promieniowanie UV (szkło zatrzymuje większość promieniowania UV), ja natomiast chciałem zamontować żarówkę kompaktową UVB 2.0, dlatego zdecydowałem się na ten materiał. Poza tym w pleksi łatwiej wywiercić dziurę niż w szkle, gdyby zaszła potrzeba zamontowania jakiegoś urządzenia w środku zbiornika i wyprowadzenia kabli. Pleksi przykleiłem w późniejszym etapie jak już zbudowałem ściankę w terrarium (Fot. 7).

Montaż ścianki zacząłem od pokrycia wewnętrznej części terrarium brązowym silikonem sanitarnym, nie chciałem żeby widać było z boku fragmentów pianki poliuretanowej (Fot.8). Następnie przykleiłem do tylnej szyby korzenie. Wykorzystałem tutaj zbędne kliszówki (Fot.9). Do budowy ścianki wykorzystałem wspomnianą piankę poliuretanową. Nie należy przesadzać z jej ilością, ponieważ zwiększa ona znacznie swoją objętość po pewnym czasie (Fot. 10). Po odczekaniu ok 24 godzin, aż pianka stwardniała, zacząłem pokrywać jej fragmenty brązowym silikonem i posypywać wysuszonym torfem kokosowym.


fot_7 fot_8

  Fot. 7.                Fot. 8.

fot_9 fot_10
Fot. 9.                Fot. 10.

Silikon najlepiej nakładać palcami, ale wcześniej dobrze jest się zaopatrzyć w rękawiczki jednorazowe. Silikon nakładamy na niewielkie fragmenty i posypujemy obficie torfem i dociskamy dłonią żeby się przykleił. Jest to najżmudniejszy etap budowania ścianki, ale warto poświecić czas żeby cała pianka została dokładnie pokryta. Po wyschnięciu silikonu, jego nadmiar z boków usunąłem żyletką (Fot. 11).

Kiedy ścianka była już gotowa zabrałem się za najprzyjemniejszą część, czyli urządzanie terrarium. W tym celu na dno zbiornika wysypałem ok. 4 cm warstwę keramzytu, miał pełnić funkcję drenażu (Fot.12). Można również zastosować np. gruby żwir, ale jest on znacznie cięższy niż keramzyt. Drenaż powoduje, że spływająca woda nie zalega w podłożu, co spowodowałoby gnicie korzeni roślin. Na warstwę keramzytu położyłem drobną siatkę, która zapobiega zapadaniu i przenikaniu podłoża do drenażu (Fot. 13). Następnie nasypałem warstwę torfu kwaśnego (Fot. 14) i posadziłem rośliny oraz umieściłem miseczkę na wodę i kryjówkę z łupiny kokosa (Fot. 15). Rośliny, które wykorzystałem to: Soreirolia soleirolii, Catopsis morreniana, Neoregelia i nieznana mi pnąca roślina, którą dostałem zamiast Ficusa pumila.


Po około miesiącu od posadzenia roślin wpuściłem do zbiornika dwa małe D. leucomelas (Fot. 16).

fot_11 fot_12

Fot. 11.                Fot. 12.

fot_13fot_14

Fot. 13.                Fot. 14.

fot_15 fot_16

Fot. 15.                Fot. 16.

Chciałbym dodać kilka słów o oświetleniu i kosztach. Pokrywę wykonałem z brytfanki do pieczenia ciast, w której umieściłem oprawki na żarówki kompaktowe. Całość pomalowałem matowym czarnym spray'em. W środku znajdują się 13W żarówka ExoTerra 2.0 i energooszczędna żarówka 6W. Koszty jakie poniosłem przy zakładaniu terrarium to ok. 500 zł, z czego prawie połowa przypadła na żaby. Nie zamontowałem kabla grzewczego, ponieważ temperatura u mnie w mieszkaniu nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza w nocy, a w dzień wynosi ok. 22-24 stopnie. Należy również pamiętać o urządzeniach monitorujących temperaturę i wilgotność w terrarium. Ja korzystam z termohigrometru z zewnętrzną sondą mierzącą oba te parametry jednocześnie. Jest to wygodne urządzenie, ale jego koszt (ok. 100 zł) jest dość wysoki, którego nie wliczyłem do ostatecznego rachunku.

Oczywiście jako początkujący nie ustrzegłem się błędów, które musiałem później poprawiać. Przede wszystkim zapomniałem o rurce do odciągania nadmiaru wody z drenażu, którą umieściłem później. Kolejna rzecz to zbyt duże otwory w wentylacji, przez które mogą uciekać muszki. Ponadto nie wszystkie rośliny przyjęły się, co też trzeba mieć na uwadze i uzupełniać ich braki. Chcących wykorzystać pleksi w swoim terrarium chciałbym ostrzec, że ten materiał pod wpływem ciepła (nawet takiego z żarówek energooszczędnych) może się odkształcać.

Mam nadzieję, że moje doświadczenia przydadzą się komuś kto dopiero zaczyna przygodę z drzewołazami. Wiele rzeczy można zrobić samemu, bądź niewielkim kosztem. Opieka nad tymi żabami nie jest tak uciążliwa jak się wydaje, a do wykonania ładnego, cieszącego oko terrarium nie trzeba mieć ukończonych kursów dekoracji wnętrz, czy też nadzwyczajnych zdolności. Odrobina samozaparcia i chęci pozwoli wam posiadać kawałek tropikalnego lasu we własnym domu do czego wszystkich miłośników przyrody zachęcam.


« Powrót
Strona główna
drzewolazy.pl ©, Poznań 2009-2011
Monostudio, projektowanie wnętrz , wzornictwo Czy wiesz na czym polega asertywna odmowa ? Zapraszamy na kurs Firma Went-Klima zajmuje się montażem i serwisem urządzeń klimatyzacyjnych i wentylacyjnych wentylacja Tel: 509634686